Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij Zamknij

Kwartalnik - Dobrcz Nasza Gmina TV Dobrcz
Załatw sprawę elektronicznie

Wyszukiwarka

ŻYWA LEKCJA HISTORII W… KAROLEWIE

W sobotę, 15 listopada uczniowie klas gimnazjalnych, a tym samym uczestnicy projektu ˝Jestem znawcą kultury˝ wraz z opiekunką – panią Jolantą Kontną wzięli udział w wycieczce do Karolewa.

 

 W sobotę, 15 listopada uczniowie klas gimnazjalnych, a tym samym uczestnicy projektu „Jestem znawcą kultury” wraz z opiekunką – panią Jolantą Kontną wzięli udział w wycieczce do Karolewa.

KILKA SŁÓW O KAROLEWIE…

Miejscowość Karolewo w połowie XVI wieku należało do województwa inowrocławskiego. Kościołem parafialnym w tym czasie dla wsi był kościół w Dobrczu. W 1860 roku majątek Karolewo został własnością G. Schultza i z tego okresu pochodzą znajdujące się tam zabudowania. Obecnie w obrębie podwórza gospodarczego usytuowane są: budynki Zespołu Szkół Agro-Ekonomicznych im. Bronisława Zamojdzina, internat, sala gimnastyczna, placówki opiekuńczo-wychowawcze, parterowa oficyna dworska, stodoła, ogród szkolny oraz park. 

NASZE MUZEUM REGIONALNE…

Natychmiast po dotarciu do Karolewa  udaliśmy się do oficyny dworskiej, wewnątrz której znajduje się muzeum  założone w 1970 roku. Zostaliśmy przywitani przez panią Jolantę
Zamojdzin –Sobólską
– emerytowaną nauczycielkę z Technikum Rolniczego w Karolewie,córkę założyciela muzeum, działacza społeczno-kulturalnego – Bronisława Zamojdzina. Aktualnie pani Jolanta opiekuje się zbiorami zgromadzonymi w muzeum i umożliwia wszystkim zainteresowanym zwiedzanie budynku wypełnionego ogromną liczbą  zabytków. Pierwsza część wycieczki poświęcona była teorii. Poznaliśmy historię tego miejsca, ogólne informacje i ciekawostki, później podzieliliśmy się na grupy i przeszliśmy do części zwiedzania.

W oficynie  mogliśmy zobaczyć wiele różnych pod względem wielkości czy zastosowania eksponatów. W jednej z izb zgromadzone są narzędzia rolnicze np. sierpy. Podziwiać mogliśmy kolekcje uprzęży końskich, narzędzia i wyroby kowalskie oraz ciesielsko-stolarskie, zestaw do obróbki lnu i wełny (międlice, grzebienie). Zachwycaliśmy  się pięknie wykonanymi  i ozdobionymi  meblami  znajdującymi się w większości pomieszczeń. Jeden z pokoi poświęcony jest narzędziom i urządzeniom domowego użytku. Mogliśmy wziąć do ręki stare żelazka „z duszą”, drewniane naczynia służące do przechowywania mąki czy do wyrobu masła.Zobaczyliśmy, w jaki sposób dawniej robiono kawę, lody, masło, śmietanę. W ciągu kilkunastu minut dowiedzieliśmy się, jak wyglądało codzienne życie wielodzietnych rodzin mieszkających na wsi w czasach wojny i w okresie powojennym. Naszą uwagę zwrócił też bardzo charakterystyczny i oryginalny ludowy męski strój krakowski. Przy okazji poznaliśmy historię z nim związaną – strój ten używany był w początkach XX wieku w Wiedniu.  Ofiarowała go córka byłego właściciela majątku. Trudno wspomnieć o wszystkich eksponatach, jakie można zobaczyć w Muzeum Regionalnym w Karolewie, ale naprawdę jest co oglądać.

Po zapoznaniu się z tym miejscem i krótkiej przerwie wybraliśmy się na prawdziwy jesienny spacer po parku znajdującym się za budynkami.

PATRIOTYCZNIE…

W związku z obchodzoną niedawno rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, pani Jolanta Zamojdzin-Sobólska zaproponowała, abyśmy spędzili czas w wyjątkowy sposób. Jednak nie byliśmy już sami. Dołączyła do nas grupa dzieci z miejscowego Domu Dziecka wraz ze swoją opiekunką. Po krótkim zapoznaniu się, zaczęliśmy wspólnie śpiewać. Z naszych ust
wybrzmiały: „Rota”, „Mazurek Dąbrowskiego”, „Marsz, Marsz Polonia” oraz „Płynie Wisła, płynie”. Następnie niektórzy z nas przeczytali wiersze o tematyce patriotycznej. Poznaliśmy  jeszcze kilka ciekawostek związanych z eksponatami.

Ostatnim etapem naszego pobytu w Karolewie było zwiedzanie „Izby Pamięci Wydarzeń Marca 1981 roku – Solidarności Rolników Indywidualnych”. Znajdują się tam zdjęcia, pamiątki i dokumenty dotyczące wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat.

 

WSZYSTKO, CO DOBRE, SZYBKO SIĘ KOŃCZY…

 

O tej wycieczce można by opowiadać bez końca. Dowiedzieliśmy się wielu interesujących faktów.  Poznaliśmy ciekawostki związane z tym miejscem.  Mogliśmy zobaczyć i dotknąć setki zabytków. Wyjazd ten będziemy pamiętać jako naprawdę przyjemnie spędzony czas, który minął nam niesamowicie szybko. Krótko mówiąc, była to dla nas niezapomniana żywa lekcja historii.

 

- 100_3934.jpg  - 100_4031.jpg

 

Materiał przygotowała: Anna Serafin, klasa 3b